42 Święto kwiatów, czyli głównie o wystawie kotów

Tak! Nadal żyję i mam się raczej dobrze.

Dawno mnie nie było, bo i weny brakło a po za tym czasu miałem mniej.

W ubiegłym tygodniu pojechałem do SKC na święto. Stało się to bardzo niespodziewanie. Spontany są jak wiadomo najlepsze. 😀

Podrzucił bym tu kilka zdjęć, lecz jeszcze nie zostały zgrane. Jeśli uda mi się zdobyć zdjęcia i będzie takie, gdzie mnie nie widać, to zaktualizuje wpis.

Gdy piszę o czymś z życia prywatnego, mam wrażenie, że wychodzi to bardzo chaotycznie, ale co mi tam. 🙂

Co ciekawego można było zobaczyć w niedzielę?

Przede wszystkim wszelakie stragany z jedzeniem oraz kwiatami. Były nawet Winyle, ale oczywiście nie sprawdzałem, bo odtwarzacz padł 6 lat temu i od tego czasu obiecuję sobie, że go naprawię, a tyle już płyt mogłem nabyć w różnych miejscach naszego kraju.

Gdybyście kiedyś byli w tamtych okolicach, sprawdźcie czy nie można gdzieś nabyć lokalnej wody ;). Było tam stoisko z wodą lub sokiem, gdzie można było się napić i mogę wam polecić. Nazwę oczywiście jak to ja… Zapomniałem.

Przede wszystkim z dziewczyną chcieliśmy się wybrać na wystawę kotów, która również tam była. Tak 2 koty na wystawie kotów :D.

Właściciele byli bardzo mili, i pozwolili nam zobaczyć (dotknąć) kilka z nich.

Widzieliśmy Mainecoony i… nazwy drugiej rasy niestety nie pamiętam.

Jeden z Mainecoonów miał 10 kilo, był to duży kot, ojciec małych kociąt, które małe były tylko z punktu ich wieku(kilka miesięcy), ponieważ wielkością były zbliżone do np mojej kocicy, która jest taka jak każdy zwykły kot.

Jeden z kotów nawet mruczał. Zapewne 1 z tych większych, bo było  to słychać dość wyraźnie.

Koty z drugiej rasy, które mieliśmy okazje wygłaskać(niestety nie pamiętam jej nazwy) miały bardzo krótką sierść, której nie było zbyt wiele. Również wyglądały bardzo fajnie. Od tego wydarzenia zrodził mi się pomysł, żeby kiedyś nabyć sobie rasowego z jednej z widzianych.

Jeszcze raz chciałbym podziękować za możliwość głaskania. 🙂

Jeśli ktoś wie jaka to druga rasa kotów lub zna nazwę wspomnianej wody dajcie znać w komentarzach. 🙂

Autor: Kot

Człowiek o konkretnych zainteresowaniach. Innymi tematami nie pogardzi, lubi rozmawiać praktycznie o wszystkim, więc chyba dlatego prowadzi owego bloga. Pisarz ze mnie marny, chociaż lubię często usiąść przed klawiaturą i wypowiedzieć się na jakiś konkretny temat w bardziej wyważonych słowach niż typowy język potoczny używany w rozmowach głosowych. Pisanie zmienia człowieka, pokazuje go od innej strony. Zawsze mówię to co odczuwam oraz to co myślę nawet, gdy moja wypowiedź może zaboleć innych. Uwielbiam koty, to one np leżąc obok dają mi nieopisane szczęście, stąd mój nick. Jest ze mną coś nie tak, wiem to od dawna, lecz częściowo negatywnie a częściowo pozytywnie. Ciężko czasem zrozumieć moje poczucie humoru i to, że śmieję się praktycznie ze wszystkiego w bliższym gronie znajomych. Wiesz więc już kim jestem, prawda? Interesuję się programowaniem, chociaż nie jestem w tym zbyt dobry. Głównym z moich zainteresowań jest radio, ale nie procesing, miksery, nadajniki, ogólnie nie jest to raczej FM i radio od wewnątrz. Chodzi o LW MW oraz SW. Fale krótkie to siedlisko na prawdę ciekawych sygnałów, z których najbardziej interesują mnie stacje numeryczne. Ciekawe unikaty lub ciężkie do zidentyfikowania sygnały? Chętnie o nich usłyszę, wszak sam na nie wciąż poluję siedząc wieczorami przed odbiornikiem. W przyszłości planuję nagrać serię 16 podcastów na temat stacji numerycznych, tylko nie wiem jeszcze gdzie je opublikować. Może to właśnie tutaj znajdzie się na nie miejsce? Czasem tworzę muzykę, chociaż do muzyki to temu daleko, chyba, że ktoś zaliczy mnie do współczesnych twórców tworzących utwory bez żadnej melodii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *